wtorek, 2 października 2012

Placki na osłodę.

Obudziłam się jak zwykle za wcześnie, ale nie mogłam dzisiaj spać. Niepewność i bezsilność to coś z czym nie mogę sobie poradzić na żadnym etapie mojego życia. Coś co staje się po prostu tak przygnębiające, że nawet ponura październikowa pogoda za oknem wydaje się przy tym niczym.
Dzisiaj czeka mnie dzień pełen emocji. W domu, w szkole, w szpitalu... Wszędzie czeka mnie dziś jakaś wiadomość, jakieś wyzwanie.
Ale czasami, nawet gdy bardzo się boisz, zdajesz sobie sprawę z tego, że nie masz innego wyjścia, jak wyjść wszystkiemu na przeciw.


Dlatego dzisiaj zaczynam dzień od śniadania z nutą optymizmu :



 

 
Placki żytnio-razowo-orkiszowe.
Szczerze mówiąc robiłam je na oko, aż uzyskały odpowiednią średnio gęstą konsystencję :)
Użyłam: mąki żytniej-razowej, orkiszowej, mleka 0%, jajka, cukru, proszku do pieczenia, sody oczyszczonej. Usmażyłam na niewielkiej ilości oleju rzepakowego.
Podane są z bananem, jogurtem naturalnym, miodem.




15 komentarzy:

  1. Pyszne śniadanie. Z problemami da się wygrać, na nich świat się nie kończy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. pyszne, wspaniałe placuszki! też by mi się teraz przydały..
    a co się dzieje?:( rozumiem oczywiście, jeśli nie chcesz o tym rozmawiać. ale gdybyś czegoś potrzebowała: pannamadzia@gmail.com pisz śmiało :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam, mam :) tzn dawno nieużywane :D ale jest! 7664536 :)
      aa no to super, bardzo się cieszę! mam nadzieję, że u mnie będzie podobnie :)

      Usuń
    2. ok :) wieczorem pewnie się tam pojawię :)

      Usuń
    3. trzymam kciuki za sukces!:))

      Usuń
  3. pysznie podane! mega pozytywny początek dnia

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe placki :) Na pewno poprawiają humor o poranku

    OdpowiedzUsuń
  5. co ja bym dała, żeby takie na mnie już z ranka czekały :) pychotka!

    OdpowiedzUsuń